Cześć. Jest godzina 1:42, a moim oczom ani trochę nie śpieszno do snu. Siedzę więc z rozczochraną głową oglądając DROGÓWKĘ i popijając sok.
Dziś, z racji tego, że jestem strasznym łasuchem jest jedyne święto, które świętuje bez sprzeciwów. Mogę się objadać pysznie pachnącymi pączusiami tyle ile tylko mi się podoba i nikt nie nazwie mnie obżartuchem. Przecież dzień święty trzeba święcić.
A dla wszystkich, którzy tak jak ja wolą życie nocne od dziennego, dawka pozytywnej muzyki :
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=L9b-47tMoIg
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=W_DE7Wf-ZLE
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=09oO1HC-tdY
( wybaczcie, że linki ale filmy się nie ładują... wtf ;/ )

no, słodkości nigdy za dużo :)
OdpowiedzUsuń